wfp17

Warszawski Festiwal Piwa – czego spróbować? (cz.1 – POLSKA)

Już jutro rozpoczyna się Warszawski Festiwal Piwa – zdecydowanie najciekawszy w Polsce pod względem oferty piwnej. Aby się nie pogubić w zalewie premier i rzadko spotykanych sztosów z zagranicy, specjalnie dla Was (i dla siebie) przygotowałem swoją własną listę piw, których na festiwalu warto spróbować.

Dziś zaczniemy od piw polskich, jutro przed południem pojawi się lista piw zagranicznych.

Wybór opieram na aplikacji Warszawski Festiwal Piwa, zaktualizowanej na dzień 05.04.2017. Nie wykluczone, że wzorem poprzednich edycji lista piw jeszcze się poszerzy.

Dla większej przejrzystości, piwa podzieliłem na następujące kategorie:

Kategoria I – absolutny must have, piwa priotytetowe, których jeszcze nie piłem, nie do zdobycia albo bardzo trudne do zdobycia poza festiwalem

Kategoria II – piwa interesujące, których jeszcze nie piłem, a których chciałbym spróbować na festiwalu

Kategoria III – piwa naprawcze – na miły początek kolejnego dnia festiwalu, albo w przerwie pomiędzy mocnymi i ekstraktywnymi piwami

Kategoria IV – piwa, które już piłem, a które warto polecić lub wypić ponownie

POLSKA

Kategoria I:

Artezan – Bode nie manuj 

Hazy IPA, w niektórych kręgach już wręcz kultowe (#pdk). Trudno dostępne, tylko w kegach i podobno bardzo dobre. Minusem może być niedostateczna świeżość, bo piwo zadebiutowało parę tygodni temu, a jak wiadomo w tym stylu jest to cecha bardzo istotna. Niemniej, spróbować trzeba.

Artezan – Tuk Tuk

Oak Barrel Brett White IPA with limes. Czy muszę dodawać coś więcej?

Brokreacja – The Blogger Frozen

Nie wiem jak to się stało, ale nie próbowałem jeszcze ani Bloggera, ani jego wymrażanej wersji. Jakichś wielkich zachwytów nad tym piwem nie widziałem, ale jest to chyba ostatnia szansa, aby spróbować tego piwa.

Maryensztadt – Projekt 30 #1 – Imperial Baltic Porter

Jedni mówią, że słabe, bo bardzo słodkie. Inni mówią, że świetne, bo bardzo słodkie. W takich sytuacjach najlepiej samemu ocenić, a styl piwa i balling tym mocniej do tego zachęcają.

Nepomucen – D-tonacja Whisky BA

Kto pił podstawową wersję tego RIS-a wie, że tego po prostu trzeba spróbować. Porównanie obu wersji obowiązkowe!

Nepomucen – Echo Imperial Baltic Porter

Klasa browaru i styl piwa sprawiają, że ta pozycja rokuje bardzo dobrze.

PINTA – Imperator Sherry Oloroso BA

Imperator Bałtycki to legenda polskiego piwowarstwa. Browar PINTA tym bardziej. Jeśli zrobić ranking browarów, pod względem liczby trendów, które zapoczątkowały, PINTA byłaby samodzielnym liderem wyprzedzającym resztę o lata świetlne. Tylko z drewnem było im jakoś nie po drodze. Do teraz. Sprawdzenie efektów ich pierwszego romansu z dębowymi beczkami to jeden z głównych celów na tym festiwalu.

PINTA – Jumbo Rum BA

Samo piwo bazowe może nie rozpala wyobraźni równie mocno jak Imperator, niemniej założenia z punktu powyżej pozostają tożsame.

PINTA – Ryewine Argentina

Pierwszy owoc nowego projektu PINTY – Hop Tour, czyli robienia piw z użyciem chmielu przywiezionego z dalekich krain, oczywiście w odmianach u nas nieznanych. Po raz kolejny PINTA szerzy edukację, jednocześnie tworząc sobie fajny pretekst do ciekawych podróży. Na start żytnie wino 30 Plato, chmielone odmianami z Patagonii: Traful, Catarata, Mapuche oraz argentyńskim Cascade. Podczas Sympozjum Piwowarów w Tleniu miałem przyjemność posłuchać opowieści Ziemka Fałata o całej wyprawie oraz powąchać granulatu przywiezionego z Patagonii. Może być ciekawie.

Piwne Podziemie – Strawberry Mango Milkshake IPA 

Piwne Podziemie to zdecydowanie jeden z najbardziej klasowych polskich browarów, z którym niestety nie mam możliwości obcowania na co dzień. Dlatego przy ich stoisku spędzę zapewne sporo czasu, a owocowo – mleczne IPA to piwo, na które napalam się najbardziej.

Pracownia Piwa – LAB 1-11

Wiedziałem, że Pracownia ruszyła z projektem laboratorium, ale nie miałem pojęcia, że zdążyli tego natrzaskać aż tyle. 10 odjechanych eksperymentów (brakuje Lab4) sprawi, że będzie to chyba najczęściej odwiedzane przeze mnie stoisko na festiwalu. Może po prostu wymienię po kolei te piwa: Brett Grodziskie Whisky BA, West Coast IPA Brett Red Wine BA, Imperial Saison Muscat & Merlot BA, Imperial Coffee Stout Bourbon BA, Gooseberry Sour Ale, Plum Sour Ale, Blackcurrant Sour Ale, Passionfruit Sour Ale, Sour Brett Baltic Porter Cognac BA. Część piw to premiery, część pojawiła się już w Tap House w Krakowie. Przyznacie, że mózg paruje od samego czytania.

Pracownia Piwa – Mr. Hard’s Rocks Coffee

Jakby tego było mało, Pracownia przywozi jeszcze swojego flagowego RIS-a w dwóch wersjach: z kawą oraz…

Pracownia Piwa – Mr. Hard’s Rocks Sweet Dreams

… z ziarnami kakaowca i skórką pomarańczy. Mózg rozjebany.

SzałPiw – Buba Fest BA Cognac i Buba Fest BA Calvados

No i odpalili bombę w ostatniej chwili. Mocniejsze wersje Buby, baza do słynnych wymrażanych Bub Extreme, leżakowane w beczkach to z pewnością jedna z ciekawszych polskich pozycji. Ponadto browar przywiezie w butelkach Duke of Flanders – blend roczników 2013 i 2016, oraz Béatrice – Biére de Garde z kwiatem bzu i bergamotą stworzony razem z Browar Palatum.

Widawa – 5th Anniversary Imperial Baltic Porter

O tym, że Wojtek Frączyk potrafi robić znakomite portery bałtyckie nie muszę chyba nikogo przekonywać. Na piąte urodziny swojego browaru wycisnął z warzelni aż 27,5 Plato czarnego dobra.

Kategoria II:

Faktoria Alcatraz Bourbon BA i Alcatraz Rum BA 

American Barley Wine leżakowane w beczkach po rumie i po bourbonie. Piwo bazowe z tego co pamiętam nie zrobiło na mnie wielkiego wrażenia, ale beczki jak wiadomo mogą zrobić różnicę.

Hopium – Jan Chmieweliusz

Porter bałtycki z browaru, który nie butelkuje. Może być ciężko o lepszą okazję do spróbowania tego piwa.

Inne Beczki – Tutti Frutti

Które to już owocowe IPA na rynku? Nieważne! Trend raczej szybko się nie skończy i dobrze, bo czasami rodzą się z niego naprawdę niezłe smakołyki.

Browar Jana – Porter Bałtycki

W grudniu miałem okazję próbować odrobinę prosto z tanku i było całkiem nieźle. Po dodatkowych trzech miesiącach leżakowania jest potencjał na bardzo dobre piwo.

Łańcut – Zawisza czarny i Żytomierz

Browar Łańcut to synonim solidności. Dlatego trudno wyobrazić sobie lepszego kandydata do stworzenia klasycznego RIS-a. Żytni Foreign Extra Stout też brzmi bardzo zachęcająco.

BeerBros – Sour Kveik Madness

Piwo przygotowane na Beer Geek Madness. Zakwaszone lactobacillus, fermentowane drożdżami Kveik, z dodatkiem jeżyny.

Birbant/Nepomucen – Nebir Tropical Weizen IPA

IPA na drożdżach do piw pszenicznych, z dodatkiem mango i ananasa. Co może pójść źle? Teoretycznie wszystko. Ale może też być bardzo dobrze.

Brodacz – Dla Paskudnych pijaków + lacto, mango i rokitnik, Startkraft + lacto, pigwa i gujawa

Kwaśne wersje piw ze stałej oferty browaru. Dodatki sugerują spore zmiany względem wersji podstawowych. Warto będzie porównać.

Brokreacja – Greetings from heaven

Kooperacja z browarem Waszczukowe. Black IPA z igłami: sosny, jodły i daglezji, chmielone na zimno Simcoe, fermentowane drożdżami Kveik. Autentycznie boję się tego piwa. Ale spróbować muszę.

Brokreacja – Stockholm Syndrome #1 i #2

Dwie wersje Triple IPA. Eksperyment pokazujący różnice pomiędzy chmieleniem naturalnym, a wspomaganym aromatami chmielowymi. Kolejne pole do ciekawych porównań.

Cztery Ściany – Pink Fjord

Ponownie piwo z BGM, opisane jako Sweet Grass Fruit Ale. Wśród dodatków: jagoda, malina, żurawina, jeżyna, turówka wonna i turówka leśna. Dwie ostatnie mają nadawać waniliowo – korzennego charakteru.

Faktoria RIS, Browar Markowy – Carskie

RIS to RIS. Trzeba spróbować.

Maryensztadt – Czarnolas

Double Black IPA to zdecydowanie styl, do którego mam słabość, aczkolwiek nie jest łatwo mnie nim zachwycić. Trudne piwo, ciekaw jestem jak poradził sobie z nim Maryensztadt.

Nepomucen – Forest IPA

IPA z gałęziami sosny, świerku oraz jodły.

Nepomucen/Jabeerwooky – Koyt

Próba odtworzenia zapomnianego holenderskiego stylu piwa charakteryzującego się dużym udziałem słodu owsianego.

Olimp – Hydra i Hydra Blackcurrant

Wild ale w wersjach z tarniną i czarną porzeczką. Dobry przerywnik między sztosami.

Olimp – Tanatos BA

Torfowy RIS w wersji leżakowanej w beczce po winie z czarnej porzeczki. Bardzo ciekawa rzecz.

Palatum – Furor, Immortalis, Mangus, Sentencio

Muszę przyznać, że nazwy piw tego warszawskiego browaru zlewają mi się w jedno i za cholerę nie potrafię dopasować ich do stylu. Odpowiednio mamy: Robust Porter z płatkami dębowymi i słodem whisky, American Barley Wine, American Wheat z mango i Session IPA. Niby nic odkrywczego, ale browar cieszy się dobrą opinią, a rzadko mam okazję czegoś od niego spróbować.

PINTA – Express IPA, TeaAPA – Grand Prix

Pierwsze to owsiane IPA zrobione na Beer Geek Madness, drugie to APA z herbatą według receptury zwycięzcy Grand Prix Warszawskiego Konkursu Piw Domowych. Nie są to może piwa bardzo innowacyjne, co nie oznacza, że będą nieciekawe.

Piwne Podzienie – Angelico Stout, Blue Sunshine, Lord Cardigan, Sour Candy IPA

Co tu dużo mówić – Piwne Podziemie. Jeśli się nie ma stałego dostępu do ich piw (czytaj: nie jest się mieszkańcem Warszawy), to tego stoiska nie można przegapić.

Pracownia Piwa – 700! Imperial Fruit IPA, Sady Modlniczki

Pierwsze z jeżynami, drugie z czarną porzeczką, pomarańczami, marakują i laktozą. Fajnie byłoby porównać z Milkshake od Piwnego Podziemia.

Recraft – Nordic Snus Ale

I znów BGM. Tym razem piwo z dodatkiem skandynawskiej używki na bazie tytoniu. Jako fan tabaki muszę zaliczyć.

Setka – Barrel Project #1 i #3

Beczki, beczki… #1 to blend stoutu i wędzonego porteru, #2 to porter bałtycki. Mnie dwa razy namawiać nie trzeba.

Setka – Viking Pils Brett BA

Pamiętacie świetnego torfowego pilsa z Setki? Ktoś wpadł na pomysł, żeby leżakować go w beczce z brettami.

Zakładowy – Sokowirówka

Kwaśne leśne ale. 50 kg jeżyn i jagód, do tego lactobacillus plantarum i rhamnosusus. Kompot babci – idealny do burgerka z foodtracka.

Kategoria III:

AleBrowar – Skandynawskie Śniadanie

Milk Stout z czekoladowymi płatkami śniadaniowymi, piwo przygotowane na Beer Geek Madness. Dobre na rozpoczęcie dnia imprezy.

BeerBros – Kwassitropic

Berliner Weisse z owocami tropikalnymi. Bardzo lekkie – 8 Plato, 3% alkoholu.

Golem – Naftali

Kolejne piwo z Beer Geek Madness, tym razem Norsk Sour Oatmeal Milk Farmhouse Hoppy Ale. Ah, czego tu nie ma. Jest jednak szansa na niezłe orzeźwienie.

Hopium – Saltnislaw Leem

American Wheat z cytryną i solą. Trudno wyobrazić sobie lepszy izotonik na dzień po.

Browar Jana – Laska nebeska

Niezwykle lekki pils – 8 Plato, 3,2 % alkoholu,  przy tym aż 30 IBU. Może być srogo.

Olimp – Meduza

Kwas z brettami. Lekko, orzeźwiająco, kwaśno. Brzmi dobrze.

Piwne Podziemie – Dry Hopped Pineapple Berliner Weisse

Chmielony na zimno Berliner Weisse z dodatkiem soku ananasowego. Biorąc pod uwagę renomę browaru, to się nie może nie udać.

Piwne Podziemie – Kiwi and Lime Gose

Jak sama nazwa wskazuje – Gose, czyli lekkie pszeniczne, kwaśno – słone piwo z dodatkiem kiwi i limonki. Na pewno wjedzie na warsztat.

Pracownia Piwa – Troszku Mętne

Pracownia wreszcie podchwyciła trend z Nowej Anglii. Póki co sprawdzają go w leciutkim APA.

Warsztat Piwowarski – Lekko w życie

To może być prawdziwy hit, albo spektakularna klęska. Zaledwie 6 Plato, tylko 2% alkoholu. Zasyp uzupełniony słodem żytnim dla podbicia pełni. Bardzo trudne piwo. Jestem ciekaw efektu.

Kategoria IV

Artezan – Chateau 2016, Samiec Alfa 2016, Preparat ze śliwką BA

Jeśli ktoś nie pił tych piw, to będzie miał prawdopodobnie ostatnią szansę. A znać je po prostu wypada.

Birbant – Fresh IPA

Jedno z moich ulubionych stale dostępnych IPA.

Cztery ściany – Hamak i Krewny

Bardzo fajne piwa z solidnego browaru o niewielkim zasięgu. Pierwsze to przyjemny barowy Golden Ale, a drugie to bardzo fajne IPA z czerwonymi pomarańczami.

Golem – Lilith i Lilith BA

Znakomite piwa i również prawdopodobnie ostatnia okazja do ich spróbowania.

Browar Jana – Oktavio BA

Quadrupel leżakowany w beczce po Jacku Danielsie. Był degustowany na blogu.

Łańcut – Parobek Dworski Brett

Zaznaczone jako premiera, ale wydaje mi się, że jest to druga warka piwa, które piłem w zeszłym roku na Poznańskich Targach Piwnych. Tamto było bardzo dobre.

Maryenstadt – RaISa i RaISa Espresso

Bardzo dobry RIS, szczególnie w wersji z kawą.

Piekarnia Piwa – Dioblina, Amerykawka, Coffee Twist

Najlepszy polski Witbier, bardzo smaczne Pale Ale z kawą i wspaniały Double Coffee Milk Stout od jednego z najbardziej obiecujących młodych polskich browarów.

Piwne Podziemie – Coffeelicious Special

Chocolate Vanilla Coffee Milk Stout – jedno z moich ulubionych ciemnych polskich piw, po które sięgam praktycznie zawsze, kiedy mam okazję. Polecam tym, którzy nie próbowali.

Piwowarownia – Gąska Beerbinka

Polecam jako ciekawostkę, aczkolwiek absolutnie nie biorę odpowiedzialności za rezultat. Gose z ogórkami kiszonymi to piwo bardzo ciekawe, lecz tak hardkorowe, że zalecałbym zamówić je na kilka osób. Łyk-dwa wystarczą, naprawdę.

Stu Mostów – Oatmeal Hoptart Art 9

Co tu dużo mówić – klasyk. Rewelacyjny, dobrze nachmielony owsiany Berliner Weisse. Jedno z najlepszych piw poprzedniego roku, degustowane na blogu.

Widawa – X Brett IPA

Najlepsze polskie IPA na brettach. Dodatkowo leżakowane w beczce. Wspaniałe piwo. Najnowszej wersji próbowałem na Silesia Beer Fest. Trzyma formę.

Ufff, to chyba tyle. Pozwólcie, że daruję sobie zakończenie, gdyż strasznie wymęczył mnie ten tekst. Nie spodziewałem się, że będzie tego aż tak dużo. Jak Wam się przyda, to zostawcie chociaż lajka. Jeśli zastanawiasz się co warto spróbować z piw zagranicznych, to zapraszam do drugiej części tego wpisu.

To będzie jeden z twoich pierwszych festiwali piwnych? Kliknij i dowiedz się co robić, by przeżyć festiwal jak szef!

Bartosz Nowak View more

Jeśli spodobał Ci się mój tekst, podziel się nim ze znajomymi, poprzez jeden z kanałów powyżej.
Będzie to dla mnie świetna nagroda i motywacja do dalszej pracy.
Aby być na bieżąco z kolejnymi wpisami, daj mi suba! :)
Znajdziesz mnie m.in. na facebooku i twitterze:

3 comments

    • Tak myślałem, ale przypomniał mi się jakiś komentarz, w którym ktoś narzekał, że PP wszystko ładuje do Wawy, omijając nawet Lublin. W każdym razie o Podziemie w przeważającej części Polski jest ciężko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *